Kto to jest chrześcijanin?

wersja do druku (plik .pdf)

W tym opracowaniu:
Co oznacza słowo „chrześcijanin” i skąd ono pochodzi?
Po czym można rozpoznać, kto jest chrześcijaninem?
Dlaczego powinniśmy wiedzieć, kto jest chrześcijaninem?
– Często spotykane opinie:
„Zostałem ochrzczony, więc jestem chrześcijaninem…”
„Jestem dobrym człowiekiem…”
„Nie powinniśmy osądzać innych, czy są chrześcijanami”

 Stan obecny…

Według oficjalnych danych, około jedna trzecia ludności całego świata określa się jako chrześcijanie.[1] Jednak wielu z nich nie wie, co to naprawdę znaczy. Niewierzący drwią z chrześcijaństwa, ponieważ widzą, że wielu ludzi uważających się za chrześcijan w rzeczywistości nie różni się swoim życiem od ateistów.

Sam Jezus zapowiadał, że dużo ludzi, którzy za życia mieli się za chrześcijan, dozna po śmierci zaskoczenia, gdy On ich nie przyjmie do swego Królestwa. Jezus mówił o tym np. w Mt 7,21-23:

„Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia? Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!”

Te słowa to wielkie ostrzeżenie przed oszukiwaniem samego siebie. Owi ludzie dokonywali „w imię Jezusa” wielkich czynów i myśleli, że należą do niego, choć nie było to prawdą. To jeden z powodów, dla których zdecydowaliśmy się napisać to opracowanie.

Poniżej chcemy pokazać, czego o byciu chrześcijaninem naucza Pismo Święte. Chcielibyśmy pomóc innym znaleźć na ten temat jasne odpowiedzi.

Jeśli jeszcze nie wierzysz w Boga, ten artykuł może przybliżyć Ci, co znaczy żyć jako chrześcijanin. Dla tych, którzy są wierzący, jest on zaproszeniem do sprawdzenia swojego życia w oparciu o poniższe cytaty z Pisma i myśli.

 Co oznacza  słowo „chrześcijanin” i  skąd ono pochodzi?

Jeśli spytalibyśmy kogoś, czy jest chrześcijaninem, moglibyśmy usłyszeć podobną odpowiedź: „Oczywiście, ochrzczony byłem już jako dziecko”. Wiele osób uważających się za chrześcijan tak naprawdę nie wie, co oznacza słowo „chrześcijanin”.

Wbrew powszechnemu przekonaniu, „chrześcijanin” nie znaczy „ochrzczony”. To skojarzenie opiera się jedynie na zbieżności brzmienia tych dwóch słów. Mniej więcej tysiąc lat temu, gdy chrystianizowano narody słowiańskie, pierwotnie wspólny rdzeń krst używany był przez Słowian w znaczeniach: Chrystus, krzyż oraz chrzest. Z niego wywodzi się też słowo chrześcijanin.[2] Ale w języku greckim, jak też w wielu językach nowożytnych, słowa te nie są ze sobą spokrewnione (christianos – „chrześcijanin”, baptisma – „chrzest”).

Skąd więc wzięło się słowo „chrześcijanin”? Według fragmentu z Dziejów Apostolskich 11,26 chrześcijanami nazwano tych, którzy żyli według nauki Chrystusa.

“W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami.”

Greckie słowo christianos („chrześcijanin”) wywodzi się od słowa Christos („Chrystus”). Christianos dosłownie oznacza „Chrystusowy”. Tak samo powinno się rozumieć to słowo również dzisiaj: chrześcijaninem jest ten, kto należy do Jezusa Chrystusa i jest Jego uczniem.

Uczeń

Chcemy być czyimś uczniem, jeśli faktycznie uznajemy kogoś za autorytet i rozumiemy, że ma nam on coś ważnego do przekazania, czego dowiedzieć się możemy tylko od niego. Rola ucznia nie podoba się tym, którzy ufają w swoje własne siły.

“Nie jest uczeń nad mistrza, (wystarczy), że każdy będzie umiał tyle, co jego nauczyciel.” Łk 6,40 (Biblia Poznańska)

Uczeń chce zrozumieć swojego mistrza i go naśladować. Decyzje, które podejmuje w swoim życiu, opierają się na nauce i życiu jego nauczyciela.

Naśladowca

“Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je.” Mk 8,34-35 

Naśladować Jezusa znaczy szukać Bożej woli w każdej sytuacji w naszym życiu i w każdym czasie. Robiąc to, nie będziemy się już kierować własnymi zachciankami ani dążyć do realizacji własnych celów. Ten, kto naśladuje Jezusa, „traci swoje życie” (rezygnuje z życia dla siebie) i zapiera się samego siebie, ale otrzymuje w darze życie wieczne i staje się dzieckiem Bożym.

Dziecko Boże

“Wszystkim tym jednak, którzy Je [Słowo] przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego…” J 1,12

Każdy człowiek jest stworzeniem Bożym, ale nie wszyscy ludzie są dziećmi Bożymi. Stać się dzieckiem Bożym znaczy odrodzić się duchowo, rozpocząć nowe życie, które prowadzi i kształtuje Bóg.

„Słyszeliście przecież o Nim i zostaliście pouczeni w Nim, zgodnie z prawdą, jaka jest w Chrystusie, że – co się tyczy poprzedniego sposobu życia – trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości.” Ef 4,21-24

Jezus chce, aby każdy był zbawiony. Jeżeli ktoś przyjmuje Jego naukę, Bóg prowadzi go do nawrócenia, uwalnia go od grzechów i daje mu siłę, by rozpoczął nowe życie. Dziecko Boże pragnie być posłuszne swojemu Ojcu.

“Wtedy powiedział Jezus do Żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie? Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni.” J 8,31-36

Jeżeli człowiek nie chce powierzyć swojego życia świętemu Bogu, pozostaje on duchowo martwy i trwa nadal w swoich grzechach.

“Po tym zaś poznajemy, że Go znamy, jeżeli zachowujemy Jego przykazania. Kto mówi: “Znam Go”, a nie zachowuje Jego przykazań, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy.” 1 J 2,3-4

Święty

Kiedy w Nowym Testamencie nazywano chrześcijan świętymi (np. Flp 1,1; 2 Kor 1,1), to właśnie z powodu tej zmiany życia: unikali tego, co złe, żyli w zgodzie z Bogiem i dla Niego. Święty znaczy należący do Boga. Chrześcijanin nie chce już być samowolny i kierować się jak dawniej swoimi pragnieniami.

“Bądźcie posłuszni, nie kierujcie się dawnymi pożądliwościami, którym ulegaliście, gdy żyliście [jeszcze] w nieświadomości, lecz w całym postępowaniu stańcie się świętymi, tak jak świętym jest Ten, który was powołał. Napisane jest bowiem: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem Święty!” 1 P 1,14-16 (Biblia Poznańska)

Pragnienie bycia blisko Boga zawsze daje chrześcijaninowi siłę, żeby mówić grzechom „nie”.

Brat / Siostra

“[Jezus] odpowiedział im: Któż jest moją matką i [którzy] są braćmi? I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.” Mk 3,33-35 

Poszukiwanie Bożej woli głęboko łączy ludzi. Temu, kto chce stawić czoła grzechowi, inni, którzy pełnią wolę Bożą, staną się bliżsi nawet niż rodzeni bracia. Takie relacje łączyły chrześcijan w Nowym Testamencie.

Bracia i siostry w wierze są sobie równi przed Bogiem, ich jedynym Mistrzem jest Jezus, a jedynym duchowym Ojcem – Bóg.

“Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.” Mt 23,8-12

Jak wynika z powyższych fragmentów, w Nowym Testamencie określenia: „uczeń”, „naśladowca Jezusa”, „dziecko Boże”, „święty” czy „brat/siostra” opisują różne aspekty tej samej postawy, którą streszcza i wyraża słowo „chrześcijanin”. Nowy Testament nie rozróżnia również poszczególnych stopni zaangażowania dla Boga i Jezusa: „zwykłych” (czyli niezaangażowanych) wierzących, tych bardziej aktywnych i wąskiego grona „świętych”. Tak samo, jak Bóg poświęcił się dla nas całkowicie w osobie Jezusa, tak też chce, byśmy i my oddali mu całych siebie.

Po czym można rozpoznać, kto jest chrześcijaninem?

“A oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Go na próbę, zapytał: Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Jezus mu odpowiedział: Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz? On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. Jezus rzekł do niego: Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył.” Łk 10,25-28

„Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.” J 13,34-35

Miłość jest kryterium, po którym można jednoznacznie rozpoznać, czy ktoś ma relację z Bogiem. Każdego, w kim rzeczywiście działa zbawienna łaska Boża, można rozpoznać po miłości do Boga całym sercem, po miłości bliźniego i miłości do braci w wierze takiej, jaką Jezus okazywał swoim uczniom.

Do miłości ku Bogu należy też pragnienie, żeby właściwie zrozumieć Jego Słowo i działanie. Chrześcijanin chce poznać prawdziwego Boga, a nie trwać w błędnych wyobrażeniach o Nim. Biblia nazywa tę postawę miłością do prawdy (np. 2 J 1-11).

Właściwa nauka i życie są ze sobą nierozerwalnie związane. Poniżej piszemy szerzej o tych dwóch aspektach.

Życie zgodne z Bożą wolą

Nowy Testament, mówiąc o chrześcijanach, często opisuje wielką różnicę między ich wcześniejszym życiem a obecnym.

„Kiedy bowiem byliście niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości. Jakiż jednak pożytek mieliście wówczas z tych czynów, których się teraz wstydzicie? Przecież końcem ich jest śmierć. Teraz zaś, po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się na służbę Bogu, jako owoc zbieracie uświęcenie. A końcem tego – życie wieczne.” Rz 6,20-22

„Wystarczy bowiem, żeście w minionym czasie pełnili wolę pogan i postępowali w rozwiązłościach, żądzach, nadużywaniu wina, obżarstwie, pijaństwie i w niegodziwym bałwochwalstwie. Temu też się dziwią, że wy nie płyniecie razem z nimi w tym samym prądzie rozpusty, i źle o was mówią.” 1 P 4,3-4

Ta powodująca zdziwienie otoczenia przemiana życia jest wynikiem nawrócenia – świadomej decyzji naśladowania Jezusa. Dwa biblijne słowa określające nawrócenie oznaczają przemianę myślenia czy dążeń (metanoia) i zwrot, zmianę kierunku (epistrofe). Oba trafnie oddają, czym jest nawrócenie.

Decyzja, by złożyć swoje życie w ręce Jezusa, jest wynikiem różnych mniejszych i większych kroków, które podejmuje się na podstawie tego, co się już o Bogu zrozumiało. Wyrastają one z poznania Słowa Bożego, dzięki któremu chrześcijanin zaczyna patrzeć na świat nowymi oczami, żyć według innych wartości i dla innych celów. Nawrócenie to koniec samowolnego życia i gotowość słuchania Boga. Relacja między Bogiem a człowiekiem zostaje przywrócona przez wiarę i posłuszeństwo. Bóg daje nam swojego Ducha, który mieszka w każdym chrześcijaninie i uzdalnia do życia zgodnego z Bożą wolą.

„A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe.” Rz 12,1-2

Tak, jak egoizm i grzech czyniły wcześniej jego życie nieczystym, tak miłość i posłuszeństwo Bogu czynią życie chrześcijanina świętym. Pismo porównuje chrześcijanina do świątyni: należy on do Boga, wypełnia go Boża obecność.

„Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie?” 1 Kor 6,19

Życie chrześcijanina jest stałym wzrostem w świętości. Bóg działa w każdym chrześcijaninie, aby coraz bardziej upodabniał się do obrazu Jego Syna (Rz 8,29). Nie znaczy to, że chrześcijanin nie zgrzeszy już do końca swojego życia, ale że zasadniczo odrzuca grzech. Owoce uświęcenia są widoczne w życiu każdego chrześcijanina, ponieważ Bóg daje siłę, by żyć w świętości (2 P 1,3; J 15,1-10). Motywacją do życia w świętości nie jest samodoskonalenie się, ale pragnienie, by służyć innym.

“A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze.” Gal 6,10

Miłość braterska (miłość między wierzącymi we wspólnocie chrześcijańskiej) jest znakiem, po którym można rozpoznać uczniów Jezusa, a wyraża się w gotowości, by poświęcić swoje życie dla braci w wierze.

“W tym poznaliśmy miłość Boga, że on oddał życie swe za nas i my powinniśmy oddawać życie za braci.” 1 J 3,16[3]

Poznanie Boga i Jego pełnej miłości istoty prowadzi chrześcijan do oddania swojego codziennego życia Bogu i braciom.

“Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością.” 1 J 4,8

“Dzięki temu można rozpoznać dzieci Boga i dzieci diabła: każdy, kto postępuje niesprawiedliwie, nie jest z Boga, jak i ten, kto nie miłuje swego brata.” 1 J 3,10

Relacje miedzy braćmi i siostrami w wierze różnią się od relacji z innymi ludźmi, ponieważ chrześcijanie mają taką samą postawę do życia, tę samą nadzieję i ten sam cel, do którego razem dążą. Chrześcijanie mogą dać sobie nawzajem to, czego żaden inny człowiek nie może im dać. Dlatego ten, kto jest chrześcijaninem, ma pragnienie wspólnoty.

Ponieważ chrześcijaninie i niewierzący widzą wiele aspektów życia z różnych perspektyw, mają odmienne wartości i dążenia, ograniczona jest płaszczyzna porozumienia i możliwość rzeczywistej współpracy. Zamiast jednoczyć się z niewierzącymi w tym, co nie podoba się Bogu, chrześcijanin będzie chciał im powiedzieć o nieprzemijającym skarbie, którego nie mają.[4] 

Właściwa nauka

Jezus powiedział, że Ojciec szuka takich czcicieli, którzy Mu oddają cześć w Duchu i w prawdzie (J 4,23). Jezus objawił nam prawdę, tak jak to wyraził stojąc przed Piłatem na krótko przed śmiercią:

„Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.” J 18,37

Ewangelia i całe Słowo Boże zostały nam dane jako drogowskaz, abyśmy mogli poznać Boga i dowiedzieć się, czego od nas i dla nas chce. Bóg po to objawił się przez Stary i Nowy Testament, aby nam pokazać, jak mamy żyć. Każdy może rozpoznać prawdę – jak napisał Paweł:

„…Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy.” (1 Tm 2,3-4) 

Każdy, kto jest gotowy być posłusznym Bogu, może rozpoznać Jego wolę. Jezus powiedział:

„Moja nauka nie jest moją, lecz Tego, który Mnie posłał. Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego.” J 7,16-17

Poznanie prawdy i właściwe zrozumienie Bożego Słowa są podstawą relacji z Bogiem. Znać Boga nie oznacza posiadać teoretyczną wiedzę o Nim i o Piśmie, ale przyjąć to, co nam powiedział, całym sercem i iść razem z Nim przez życie tą drogą, którą wskazuje nam Jego Słowo.

„A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.” J 17,3

Dlatego Nowy Testament podkreśla ważność właściwej nauki, a nawet uzależnia od niej zbawienie.

„Uważaj na siebie i na naukę, trwaj w nich! To bowiem czyniąc i siebie samego zbawisz, i tych, którzy cię słuchają.” 1 Tm 4,16

Fałszywe nauki pokazują niewłaściwe rozumienie Boga. Przyjęcie fałszywej nauki wykrzywia obraz Boga i uniemożliwia prawdziwą relację z Nim (2 J 9). Tylko ktoś, komu brakuje szacunku do Bożego Słowa, będzie otwarty na wpływ fałszywych nauk, a nawet będzie przy nich obstawał. 

W dzisiejszych czasach jest wiele różnych wyznań – denominacji, które określają się jako kościoły chrześcijańskie, chociaż głoszą niezgodne z Pismem Św. nauki. Oferują one różne formy religijności, ale ich członkowie najczęściej nie dążą do tego, by oddać się Bogu prowadząc święte życie.

W przeciwieństwie do tego, Kościół – wspólnota wierzących – jest zbudowany na nauce apostołów (Ef 2,20) i nie przyjmuje żadnych błędnych nauk (Gal 1,9). Kościół jest filarem i podporą prawdy (1 Tm 3,15). Jego nauka jest wolna od sprzeczności, jest spójna i niezmienna (1 Kor 1,10; Judy 3).

Nie można nazwać różnych wyznań częściami jednego Kościoła, ponieważ głoszą one sprzeczne ze sobą nauki. Nie oznacza to jednak, że ktoś, kto jest członkiem wyznania, w którym są niewłaściwe nauki, nie może stać się chrześcijaninem. Jeżeli naprawdę szuka on Boga i miłuje Go całym sercem, to będzie gotowy dostrzec niewłaściwe nauki i je odrzucić.

Zobacz też: Niebezpieczeństwo fałszywych nauk

Dlaczego powinniśmy wiedzieć, kto jest chrześcijaninem?

W obecnej dobie „tolerancji” i pluralizmu wyrażanie opinii na temat czyjejś wiary nie jest mile widziane. „Drażliwe tematy” (np. różnice zdań) są najczęściej pomijane, ponieważ nikt nikogo nie chce obrazić. Ale relacja, w której nie mówi się o problemach i różnicach, nie jest ani harmonijna, ani też szczera.

Przyjmując, że nie wolno kwestionować wiary czy uczynków drugiej osoby, wykluczamy możliwość głębokiej relacji i wspólnoty. Czynimy się w ten sposób niezdolnymi, by pomóc drugiemu, bo odbieramy sobie możliwość dowiedzenia się, czego on rzeczywiście potrzebuje. Jest częścią Bożego planu, by chrześcijanie nieśli odpowiedzialność za siebie nawzajem i byli dla siebie prawdziwym wsparciem, pomagając jedni drugim żyć w prawdzie (Hbr 3,12-14; 1 Tes 2,8-12). Chrześcijaństwo nie jest jedynie osobistą sprawą jednostki — wolą Jezusa jest, żeby Jego uczniowie tworzyli razem Wspólnotę.

Jak to widać z Nowego Testamentu, do Kościoła należą tylko ci, którzy chcą być posłuszni Bogu (Mt 18,15-17; 1 Kor 5,9-13). Zadaniem Kościoła jest być zwierciadłem dla innych ludzi, tak aby mogli oni zobaczyć, jak Bóg działa w życiu chrześcijan (Mt 5,14-16).

Niestety jest wiele osób, które mienią się chrześcijanami, jednak swoim postępowaniem zaprzeczają temu. Bylibyśmy obojętni, gdybyśmy – widząc, czego brakuje w ich postawie do Boga – nie podważali ich podejścia do wiary i nie wzywali ich do nawrócenia. To jest właśnie rzeczywista miłość: staranie o zbawienie innych, pragnienie, by znaleźli Boga i nie zatracili się w grzechach. Z tymi, którzy tę miłość przyjmują, możemy mieć głęboką jedność i razem służyć naszemu Panu. Z ludźmi, którzy ją odrzucają i wybierają życie w kłamstwie, niemożliwa jest duchowa wspólnota. Jeśli pozostaniemy w społeczności z nimi, nie obejdzie się bez kompromisów – również my doznamy duchowej szkody pod wpływem ich nauk lub sposobu myślenia (2 J 7-11). Oprócz tego, pozostając wśród nich, nie możemy otrzymać od Boga tego, co On pragnie nam dać przez innych chrześcijan – przez naszych rzeczywistych braci i siostry.

Dlatego jeśli szczerze szukamy Boga, nie tylko będziemy chcieli ocenić swoje własne życie, ale również zapragniemy znaleźć innych, z którymi w prawdzie możemy razem służyć Bogu. Będziemy też chcieli zrozumieć, co znaczy być chrześcijaninem, abyśmy byli zdolni budować Kościół żywego Boga.

Więcej o tym w opracowaniu: Jedność wszystkich chrześcijan

Często spotykane opinie

„Zostałem ochrzczony, więc jestem chrześcijaninem…”

Jak już pisaliśmy, niemało ludzi sądzi, że przez przyjęcie chrztu staje się chrześcijaninem. W Rz 2, 28-29 jest jednak napisane:

„Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, a nie według litery…”

W taki sam sposób, aby stać się chrześcijaninem, konieczna jest wewnętrzna zmiana postawy i myślenia. Chrzest jest jedynie zewnętrznym wyrazem wewnętrznej przemiany, która musi go poprzedzać.

„Jestem dobrym człowiekiem…”

Pytanie, co w ogóle znaczy być dobrym. Ludzie często mają uproszczone wyobrażenie dobra (nie kradnę, nie krzywdzę, pomagam, jak ktoś poprosi…). Istnieje duża różnica między tak rozumianym „dobrym człowiekiem” a chrześcijaninem. Ktoś może mieć wiele dobrych cech, może np. poświęcać się dla innych lub być wielkodusznym, ale to nie czyni go jeszcze chrześcijaninem. Przed Bogiem nie liczy się ilość naszych „dobrych uczynków” ale raczej to, czy mamy z Nim relację (Hebr 6,6).

Przykład bogatego młodzieńca (Łk 18,18-30) pokazuje, że Jezus oczekiwał od swoich uczniów całkowitego zaufania Bogu. Bogaty młodzieniec uważał się właśnie za takiego „dobrego człowieka”. Bez wątpienia, przestrzegał on przykazań, które wymienił Jezus (przynajmniej w pewnym stopniu). Mimo tego sam czuł, że czegoś mu brakuje, by osiągnąć życie wieczne. Odpowiedź Jezusa jasno pokazała, że nie wystarczy pobieżne przestrzeganie zbioru reguł. Jezus skonfrontował go z tym, czego nie był gotów wyrzec się dla Boga. Jezus chce być Panem całego naszego życia, tak jak to rozpoznał i wyraził w tamtej sytuacji Piotr:

„Oto my opuściliśmy swoją własność i poszliśmy za Tobą.” Łk 18, 28 

Również dziś wielu ludzi myśli, tak jak bogaty młodzieniec, że są na dobrej drodze, ponieważ przestrzegają dekalogu. Jednak żeby pójść za Jezusem i my musimy być gotowi zostawić dla Boga wszystko, nawet osoby i sprawy, które są dla nas niezmiernie ważne, jeżeli miałyby nas od Niego odciągnąć. Bóg chce być naszym jedynym Panem i wzywa nas, żebyśmy zostawili wszystkie nasze „bogactwa” za sobą (czy to pieniądze, czy karierę, hobby czy ukochanych ludzi, własne cele i plany), aby nasze serce nie było podzielone, lecz wolne do służby Jemu, całkiem do Jego dyspozycji. Jeśli będziemy iść za Jezusem, musimy też liczyć się z tym, że nasze decyzje i postępowanie spotkają się z dezaprobatą naszej rodziny czy przyjaciół, a nawet z ich sprzeciwem (Mt 10,34-38).

„Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi!” Dz 5,29

Tylko Bóg może nas umocnić do pójścia drogą Jezusa.

„Jezus odpowiedział: Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga”. Łk 18,27

Jeśli ktoś chce być „dobry” bez zwrócenia się do Boga, jest bardzo prawdopodobne, że szuka w ten sposób szacunku i czci w oczach innych ludzi. Gdy bogaty młodzieniec nazwał Jezusa dobrym, ten odpowiedział mu: „Czemu nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg” (Łk 18,19). Wyraził On przez to, że człowiek nie może być naprawdę dobry bez Boga, który jest Źródłem dobra i wyznacza jego miarę.

Dlatego być chrześcijaninem znaczy dużo więcej niż być dobrym człowiekiem. Podczas, gdy „dobry człowiek” kieruje się własnymi zasadami i wyobrażeniem dobra, chrześcijanin chce zrozumieć i przykładać Bożą miarę do wszystkiego w swoim życiu. Ponieważ miara Boża i ludzka często się różnią, chrześcijanin nie zawsze postrzegany będzie jako dobra i miła osoba, przeciwnie, będzie gotów nieść wynikające z tych różnic konflikty.

Poza tym, chrześcijanin nie myśli o sobie, że jest dobry. Jest świadom swoich braków i niedoskonałości, dlatego pozwala innym i Bogu kwestionować swoje myśli i działania i chętnie przyjmuje pomoc, którą w ten sposób od nich otrzymuje.

„Nie powinniśmy osądzać innych, czy są chrześcijanami”

O tym piszemy w opracowaniu „Miłość i ocenianie”.

Wnioski

Jak pokazują te fragmenty Pisma, bycie chrześcijaninem jest głęboko związane z miłością braterską i zaangażowaniem w życie innych wierzących. Jeśli widzisz, że ludzie wokół ciebie nie są rzeczywiście chrześcijanami, zachęcamy cię do szukania wspólnoty i kontaktu z nami. Jeśli coś z tego, co tu napisaliśmy, zastanawia cię lub zrodziło pytania, chętnie o tym porozmawiamy.

 


Przypisy:

  1. 33% — źródło: Wikipedia, 2013 []
  2. Brückner, A. Słownik etymologiczny języka polskiego. Wiedza Powszechna. Warszawa, 1957. hasło „chrzest” []
  3. Pismo Święte Nowego Testamentu w przekładzie polskim ks. Jakuba Wujka, WAM, Kraków 1989 []
  4. Por. J 17,16-18 i Dz 8,4. Dzielenie się Ewangelią należy do miłości bliźniego i jest częścią chrześcijańskiego życia. []